Skip to content Skip to footer

Dzięki za odwiedziny!

To właśnie ja będę osobą odpowiedzialną za zamontowanie Twojego bagażnika tak, abyś nie musiał/a się denerwować i zastanawiać czy spadnie z dachu. W większości przypadków odbiorę telefon i będziesz mógł mnie wypytać o szczegóły.

Wołają na mnie Gustaw i jestem właścicielem wypożyczalni.

A jak to się zaczęło? W szkole podstawowej turystyczne jeżdżenie na rowerze już nie wystarczało. Zacząłem jeździć na zawody — wtedy to nazywało się XC, dziś maratony.

Na początku woziłem rower na dachu na jedynych uchwytach, jakie zakupił mój tato. Wyjazdów było dużo, sprzęt przestał wystarczać — i tak zaczęło się eksperymentowanie z różnymi bagażnikami.

Kiedy przyszła praca i rodzina, czasu na ściganie zabrakło. Została turystyka i kilkanaście bagażników w piwnicy, które wynajmowałem znajomym. Skoro znajomym można — spróbowałem szerzej.

I tak powstała wypożyczalnia.

Zaraz po mnie najważniejszy pracownik to nasz kot… Lubi dzieci, cały dzień wygrzewa się na słońcu oraz na gorącym silniku Twojego samochodu. Dla niego nigdy nie jest za ciepło!